|
Blog > Komentarze do wpisu
Nosilo mnie, nosilo...
i wynosilo :) Dubaj bedzie! Tylko 10 dni w kwietniu, ale przynajmniej mam sie juz na co cieszyc. W pracy bylo miedzynarodowo w ubieglym tygodniu- wielki Sales Meeting 2008 - zjazd pracownikow z calego swiata. Bardzo lubie takie "wydarzenia" - przez kilka dni mam swoich Polakow, Hiszpanow i Brazylijczykow na zywo. Na zakonczenie sales-tygodnia w piatek byla wielka impreza z tancami do samego rana. Sobota spisana na straty, bo ciezko mi bylo wstac z lozka :) I znowu zdalam sobie sprawe, ze to co robie na codzien to nie jest moje powolanie. Musze do ludzi, musze rozmawiac, przekonywac, zalatwiac, organizowac- najlepiej w kilku jezykach. Wtedy czuje sie w swoim zywiole. Cos nowego pojawilo sie na horyzoncie- w tym kierunku, ale boje sie zapeszyc,wiec na razie cicho sza :) I tyle na dzis :) wtorek, 29 stycznia 2008, feliz76
|
|